Home » Niesamowite życie » Page 3
Niesamowite życie
Wziąłem ją ze schroniska w Zabrzu, bo sąsiadka mojej córki gadała, że u niej myszy niszczą całą stodołę
Piszę to jako ten, o którym ta historia właściwie jest, choć nikt mnie o zdanie nie pytał. Mam siedemnaście
Stałam w wąskiej kuchni na Grochowie, w ręku trzymałam kubek z odpryskiem na uchu, a w kieszeni fartucha
Grzegorz zjawił się u mnie w niedzielę, dokładnie w porze obiadu, kiedy zupa ogórkowa stygła już na stole
Miałem trzydzieści siedem lat, gdy pierwszy raz w życiu powiedziałem coś na głos i już nie mogłem tego cofnąć.
Nazywam się Bartek Wieczorek i mam czterdzieści jeden lat. Pracuję jako kierownik zmiany w hurtowni budowlanej
Autobus z lotniska Chopina jechał przez Wolę wolniej, niż pamiętałam, a ja przez całą drogę wpatrywałam
Nazywam się Marek Wolański, mam czterdzieści trzy lata i od jedenastu jestem żonaty z Anką.
—Jeszcze raz, kochanie. Przed dziesiątą. Kamila Wrona miała już ręcznik w dłoni, kiedy Hubert powiedział
Barbara stała na ganku, gdy zobaczyła męża z siekierą w rękach na środku podwórka. — Tadeusz!









