PL
013
Kot, którego miałem nie karmić
Wziąłem ją ze schroniska w Zabrzu, bo sąsiadka mojej córki gadała, że u niej myszy niszczą całą stodołę
PL
020
Babcia z Krakowa, wnuk z Warszawy i piątkowy przelew, który nagle się urwał
Piszę to jako ten, o którym ta historia właściwie jest, choć nikt mnie o zdanie nie pytał. Mam siedemnaście
PL
086
Klucze do willi w Sopocie
Stałam w wąskiej kuchni na Grochowie, w ręku trzymałam kubek z odpryskiem na uchu, a w kieszeni fartucha
PL
019
Warsztat po Stefanie, który zapisano na kochankę
Grzegorz zjawił się u mnie w niedzielę, dokładnie w porze obiadu, kiedy zupa ogórkowa stygła już na stole
PL
020
Dom przy Klonowej
Miałem trzydzieści siedem lat, gdy pierwszy raz w życiu powiedziałem coś na głos i już nie mogłem tego cofnąć.
PL
066
Kontenery z kotletami, które nie dawały mi spokoju
Nazywam się Bartek Wieczorek i mam czterdzieści jeden lat. Pracuję jako kierownik zmiany w hurtowni budowlanej
PL
025
Sekret w cukierni przy Krakowskim Przedmieściu
Autobus z lotniska Chopina jechał przez Wolę wolniej, niż pamiętałam, a ja przez całą drogę wpatrywałam
PL
019
Warsztat po teściu, klucz do bramy i piętnaście lat składek
Nazywam się Marek Wolański, mam czterdzieści trzy lata i od jedenastu jestem żonaty z Anką.
PL
017
Prysznice o Północy
—Jeszcze raz, kochanie. Przed dziesiątą. Kamila Wrona miała już ręcznik w dłoni, kiedy Hubert powiedział
PL
021
Zamach na kurniku w Wilkowicach
Barbara stała na ganku, gdy zobaczyła męża z siekierą w rękach na środku podwórka. — Tadeusz!