PL
020
Kubek dla dziadka Tadeusza z Bochni
Herbata z Cejlonu, ta w żółtej puszce, którą babcia Halina kupowała jeszcze za życia, parowała w kubku
PL
072
Sto liczyła grosze na stole, żeby zapłacić za kran
Nazywam się Tomasz Wróbel i naprawiam rury od siedemnastu lat. Widziałem chyba wszystko, co może się
PL
012
Nagroda za milczenie
Dziesiąta czterdzieści wieczorem, apartament trzysta dwanaście, hotel przy Rynku. Marta Wieczorek poprawiła
PL
08
Zapach benzyny, którego nie ma na fotografii
Mam czterdzieści siedem lat i od dwunastu prowadzę warsztat mechaniczny po ojcu przy ulicy Kolejowej
PL
018
Ostatnia kromka szynki, którą pokroiłem sam
Nazywam się Henryk Bugajski, mam siedemdziesiąt sześć lat i przez ostatnie dwa lata prawie każdy poranek
PL
019
Nie znałem żony przez dwadzieścia lat — poznałem ją dopiero, gdy trzasnęły drzwi
Nazywam się Marek Wolniak, mam pięćdziesiąt trzy lata i prowadzę warsztat samochodowy na obrzeżach Bydgoszczy.
PL
023
Warsztat, który miał zostać synowi
Nazywam się Bożena Kaczorek, mam sześćdziesiąt trzy lata i przez dwadzieścia dwa lata prowadziłam mały
PL
030
Ciotka Krysia szła przez Krakowskie Przedmieście
Pracuję jako kelnerka w restauracji hotelowej na parterze od sześciu lat i myślałam, że widziałam już wszystko.
PL
017
**Pielęgniarka i dwa różańce w sejfie**
Opowiedziała mi to kobieta, która przez jedenaście lat prowadziła dom opieki w Radomiu — mały, osiemnaście
PL
097
Wnuk psa
Nazywam się Bartek, mam trzydzieści dwa lata i to ja przywiozłem tego psa do teścia. Może od razu powiem