PL
Trzy lata po tamtej Wigilii stoję przy oknie mieszkania na Kazimierzu i przelewam kawę do kubka.
Deszcz bębnił w stare płyty Powązek. Stałem przed dwoma małymi nagrobkami z czarnego marmuru.
Pracuję w nadleśnictwie w Puszczy Augustowskiej od czternastu lat. Jeśli ktoś myśli, że leśniczy tylko
Od czterdziestu lat jestem nauczycielką. Przez moje ręce przewinęły się setki dzieciaków — zdolnych
Stałam na tym holu, czując, jak zapach pasty do parkietu miesza się z perfumami za osiemset złotych.
Anna, Wrocław. Miesiąc temu, w listopadowy poranek, gdy Odra niosła ze sobą zapach mokrych liści, pojechaliśmy
Od ośmiu lat, w każdy wtorek i czwartek o szóstej rano, parkowałem służbowego lexusa pod kamienicą przy
Pracowałem wtedy na zlecenia – student zaoczny, dorabiający koszeniem trawników na osiedlach domków jednorodzinnych
Otworzyliśmy jak zwykle o osiemnastej. Był listopad, za oknami mokotowskiej kamienicy tłukła ulewa, a
Od trzydziestu lat prowadzę kancelarię przy Rynku Głównym w Krakowie. Przez moje biurko przewinęły się









